|
Po
ukończeniu 30 lat Max Weber zwrócił się ku szeroko pojmowanej
tematyce żydowskiej. Ten zwrot zainteresowań wynikał z wielu
czynników, przede wszystkim zaś wiązał się ze śmiercią rodziców pod
koniec I wojny światowej. Mimo że tematyka żydowska nigdy nie
zdominowała jego twórczości, należała do tematów wyjątkowych. Weber
łączył tę tematykę z nowatorskim spojrzeniem na sztukę, co
szczególnie wysoko cenili amerykańscy Żydzi, widzący w tym
nawiązanie do kulturowych korzeni.
W
1919 r. Weber namalował Szabas, scenę rodzajową,
przedstawiającą dwóch chasydów z żonami. W tym obrazie można
dostrzec inspiracje kubizmem i fascynację malarstwem El Greco. Jest
to na wskroś nowoczesna interpretacja sceny rodzajowej z
wyobrażeniem Żydów przestrzegających prastarej tradycji.
Zdaniem Webera: „Zobaczyć dzieło sztuki przypadkiem albo en
passant, to bardzo miłe doświadczenie; ale zetknięcie się z obrazem,
duchem jego twórcy, jest widzeniem uczestniczącym, przynoszącym nie
radość, a uniesienie”.
Weber uwielbiał przebywać w getcie na dolnym Manhattanie i
szkicować. Widział wiele scen typowych dla tego miejsca: obwoźnych
sprzedawców, ciężko pracujących robotników, starych Żydów w
tradycyjnych ubiorach. W latach 20. i 30. Weber namalował wiele
portretów rabinów, duchowych przywódców społeczności żydowskiej,
będących zarazem symbolem żydowskiego dziedzictwa.
Jeden ze znanych obrazów Webera, przedstawiający rabinów, nosi tytuł
Talmudyści. Obraz ukazuje grupę mężczyzn siedzących przy
stole, gestykulujących nad studiowanymi religijnymi tekstami. W
głębi widoczny jest zarys Arki, w której przechowuje się Torę —
wynika stąd, że scena rozgrywa się w synagodze. Brodaci mężczyźni
symbolizują pradawną tradycję religijną, przypominając współczesnym
Żydom o ich kulturowej przeszłości.
Okoliczności powstania obrazu Talmudyści zostały odnotowane w
artykule Max Weber: malarz chasydzki z 1935 r.,
opublikowanym w kwartalniku Judaism,
wydawanym przez American Jewish
Congress:
„Do
namalowania tego obrazu zachęciła mnie pielgrzymka do jednej z
najstarszych synagog w nowojorskiej dzielnicy East Side. Odnajduję
tu żywe, duchowe piękno, emanujące z, ponad i wokół grupy
patriarchalnych postaci, które gromadzą się w poszukiwaniu mądrości
w naukach wielkich talmudystów. Dyskusje prowadzone nad Talmudem są
czasami żarliwe, natchnione, ekstatyczne, a kiedy indziej spokojne,
kontemplacyjne… Widzieć grupę takich mędrców, pochylonych i
skupionych w nieustannym poszukiwaniu i interpretowaniu moralnej,
istotnej i religijnej treści wspaniałego dziedzictwa żydowskiego –
Tory – to dla mnie niezapomniane doświadczenie”.
dalej…
|